Są tacy, którzy uciekają od cierpienia miłości. Kochali, zawiedli się i nie chcą już nikogo kochać, nikomu służyć, nikomu pomagać. Taka samotność jest straszna, bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od samego życia. Zamyka się w sobie.
Jan Twardowski
Slyszalam jakies szmery ... potem uslyszalam ciche pikanie które z kazda chwila przybieralo na sile. Czulam sie strasznie. Wszystko mnie bolalo, moje skornie pulsowaly a ja mialam wrazenie ze moja glowa zaraz wybuchnie.Zaczelam powoli otwierac oczy zauwazylam ze znajduje sie w jakims bialym pokoju, bylam podpieta do jakis kabelków, poczulam ze cos mocno trzyma moja dlon spojrzalam i zauwazylam Marcina który trzymal swoja glowa na moim brzuchu i mocno trzymal mnie za reke.Widac ze byl zmeczony bo spal tak twardo ze nie obudzilo go nawet glaskanie po wlosach.To wszystko bylo dosc dziwne lezalam w szpitalu a w mojej glowie byla przeolbrzymia pustka. Pamietalam tylko ze mam z Marcinem jechac na slub do jego matki a potem urwal mi sie film.Co sie takiego stalo ze wylodowalam az w szpitalu? - Obudzilas sie czy mam zwykle przewidzenie? - powiedzial Marcin zaspanym glosem, dziewczyna zasmiala sie cichutko - musze cie zasmucic jednak sie obudzilam - chlopak slyszac jej slowa poderwal sie na równe nogi i stanol nie mógl uwierzyc ze sie obudzila, tak zdecydowanie to poprawilo mu chumor. Podszed do lózka i nachylil sie nad nia chwycil ja za policzki, kciukami zataczal delikatne kuleczka - nawet nie wiesz jak sie o ciebie balem - wyszeptal - Marcin jak ja sie tu znalazlam? Nic nie pamietam oprócz tego ze mielismy leciec na slub twojej matki .. potem nic kompletna pustka - odpowiedziala mu zalamanym glosem - Nic nie pamietasz? Nic a nic? A Eryke? - zaszokowany chlopak wpatrywal sie w dziewczyne, byl w szoku czy to znaczy ze nie pamieta zdrady? Nie a kim jest Eryka? - zdezorientowana dziewczyna spojrzala na chlopaka - Powiedziec jej prawde czy nie? Gdybym jej nie powiedzial zachowalbym sie jak prawdziwy dupek, co jest do mnie podobne, ale gdybym jej nie powiedzial nie musial bym sie blaznic i blagac o nowa szanse a pozatym móglbym darowac jej tego cierpienia prawda? To i tak nie usprawiedliwia do klamania jej. - Czekaj tu pujde po lekarza - ruszylem do drzwi gdy poczulem jak lapie mnie za reke - Dziekuje ze tu ze mna byls przez ten caly czas - usmiechnela sie delikatnie - to chyba znaczy ze naprawde ci na mnie zalezy - jej policzki splonely dorodnym rumiencem. - Ta zalezy - chlopak mruknol pod nosem po czym mocnej zlapal ja za dlon, dajac jej do zrozumienia ze ma racje. Puscil jej dlon i szybkim krokiem zaczol zmierzac w kierunku drzwi od sali. Tomek razem z Zoska pojechali do domu, a gdy tylko Kasia sie obudzi mial dac im znac. Zadzwoni pózniej i oczywiscie poradzi sie co ma zrobic. Zobaczyl jak lekarz który prowadzi Kaske wyszed z pokoju lekarskiego podszed do niego i opowiedzial mu ze dziewczyna sie obudzila i nic nie pamieta lekarz powiedzial ze to normalne i powina odzyskac pamiec w ciagu 3 - 4 tygodni. Doktor powiedzial ze teraz musza zrobic jej kilka badan kontrolnych wiec to troche potrwa. Chlopak postanowil ze odrazu pojedzie do Tomka.Wsiad do samochodu odpalil silnik i ruszyl w strone osiedla, nie dawalo mu spokoju to ze ona nic nie pamieta, to otwiera przed nim nowe szanse przeciez jesli nie dowie sie o Eryca zobaczy jak sie zmienilm i ze wiecej juz jej nie skrzywdi chociaz szczerze mówiac on sam w to juz nie wierzyl.Byl rozdart nie wiedzial co ma zrobic to wszystko powoli go przerastalo, lecz najbardzij obawial sie tego ze Kaska zaraz odzyska pamiec i znów nie bedzie chciala go znac. To bylo smieszne to wszystko tak mu dalo popalic ze przez ostatni czas nie robil nic innego niz picie w knajpach i leczenia kaca w domu. Ruszylem do wejscia gdy nagle ktos oworzyl drzwi i wpadl na mnie zauwazylem ze to byl maz Goski - Uwazaj ja leziesz - syknelem w jego strone, nienawidzilem chuja. Wspielem sie schodami w góre i skierowalem sie w strone drzwi, zapukalem i otworzyla mi Zoska odrazu zasypala mnie pytaniami typu Co z Kasia? Nic jej nie jest? Gdy juz sie jej pozbylem, zauwazylem ze Tomek siedzi w salonie i przyglad mi sie - Co jest we mnie az tak pieknego ze tak sie patrzysz? - zapytal chlopak z ironicznym usmieszkiem - widze ze z Kaska juz lepiej skoro znów wrócil arogancki Marcin - Tomek zasmial sie i podal reke chlopakaowi na przywitanie - siadaj i mów co z nia poganial meszczyzna - Wszystko w porzadku obudzila sie ale jest cos co nie daj mi spokoju.. chodzi o to ze ona stracila pamiec a ja nie wiem co mam zrobic moge przeciez jej nie powiedziec o zdradzie. Starszy chodkaowski poaptrzyl zdzwiony na bratanka - ale ona odzyska pamiec predzej czy pózniej wiec takim zachowaniem tylko pogorszysz sprawe. Najlepiej odrazu przyznaj sie do tego i walcz o nia do konca. Wlasnie takiej odpowiedzi sie spodziewalem. Najbardziej denerowalo mnie to ze on mial racje . CHOLERNA RACJE.
---------------------------
Lekarz wlasnie wyszed z sali i powiedzial ze za trzy dni bede mogla juz wyjsc tylko oczywiscie bede musiala na siebie uwazac. Zastanawialam sie gdzie podzial sie Marcin. Byl takie kochany. Lekarz powiedzial ze przesiedzial tu ze mna cala noc. Ale najbardziej zdziwil mnie fakt ze powiedzial doktorowi to ze jest moim narzeczonym . Czyzbym o czyms nie wiedziala?Chyba ze tego tez nie pamietam naszczescie lekarz powiedzial ze moja pamiec powinna pworócic w ciagu miesiaca . Do sali wszed Marcin z szerokim usmiechem na ustach i kwiatkami. Czerwone róze, moje ulubione. Usmiechnelam sie zaraz potym poczulam usta bruneta które muskaja mój rozgrzany policzek. - Kwiatki dla mojej spiacej królewny - zasmialam sie na co on tylko puscil mi oczko i wlozyl kwiaty do wazaonu. A wazonik postawil przy szafce kolo mojego lózka.- Siadaj wskazalam reke na krzeslo które bylo postawione kolo mojego lózka. Marcin usiad i zlapal mnie za reke - Jak sie czujesz odrazu zapytal i zaczol wpatrywac sie we mnie tymi swoimi pieknymi oczami - doslownie zatopilam sie w nich. - Mam dla ciebie dobra wiadomosci bo juz za trzy dni bede mogla wyjsc do domu - usmiechnelam sie do niego na co on scisnol moja dlon - To wspaniale mam dosyc tego szpitalnego zapachu. Chlopak pokrecil glowa w gesci irytacji. - Ale jest cos o czym musze ci powiedziec. Powiem ci prawde ale krótka zeby zaoszczedzic ci to przez co przechodzilas. Troche sie wystarszylam slów chlopaka, puscil moja dlon aby zaraz wstac równiez z krzesla i zaczol niespokojnie krazyc po pokoju.- Nie powiedzialem ci kim jest Eryka poniewaz .. - nie wiem czy to byla damska intuicja ale poprostu wiedzialam ze Eryka równa sie klopoty, ale niestety uslyszalam to czego sie tak cholernie balam, powiedzial to. Powiedzial ze ZDRADZIL MNIE. To normalne ze lzy zaczely lecici jedna po drugiej, to normalne ze serce bilo mi jak szalone. Nienormalne bylo to ze on przyznal sie do zdrady. Mógl swietnie wykorzystac okazje i oklamac mnie. Ale nie zrobil tego zamiast tego powiedzial mi prawde, do tego przez ten caly czas byl przy mnie, chyba sie martwi nie wiem nie jestem tego pewna. Chlopak podszed do mnie i usiad na krzesle, glowe polozyl na moim brzuchu a rekami trzymal moje boki. - Przepraszam, wiem ze zachowalem sie jak ostatni dupek którym jestem ale mi naprawde na tobie zalezy zrozum to. Gdybym mógl cofnac czas nigdy nie popelnibym tego bledu. Nie musisz ze mna byc ale poprostu wybacz mi, tylko o to cie prosze Kaska .. - chyba odruchowo go przytulilam gdy uslyszalam jego zalamany ton glosu, zaczelam glaskac go po wlosach a on jeszcze bardziej sie we mnie wtulil. Z jednej strony nie chcialam go znac ale z drugiej widac bylo ze sie zmienil. Przyznal sie do zrady i jego glos wrecz blagal o to zeby mu wybaczyc. Nie bylam w stanie zaufac mu na tyle aby stworzyc z nim zwiazku ale na przyjazni chyba moglam sobie pozwolic. - Marcin wybacze ci .. ale potrzebuje jeszcze troche czasu narazie zostanmy przyjaciólmi tak jaki kiedys dobrze? - zapytalam na co chlopak poderwal sie i spojrzal na mnie - naprawde wybaczysz mi ? zapytal nie wierzac w moje slowa. Chyba jeszcze sama w to nie wierzylem . Wkoncu stracilam pamiec i jeszcze niedowierzalam w jego zdradze. To napewno da popalic potem. - Tak naprawde . Odpowiedzilam mu zmieszana, to wszystko bylo dziwne . Chlopak zlapal mnie za rece i wypowiedzial to z czego bylam niesamowicie zadowolona - Jestes najlepsza Kaska pamietaj o tym.
--------------------------------------------------
Dobra wiem ze notka do najlepszych nie nalezy ale trudno. Jezeli podoba wam sie opowiadanie skomentujcie, chociaz zwyklym NN bo to pokazuje ze opowiadanie wam sie podoba a moja praca nie idzie na marne. Nie wiem co mam sadzic gdzy widze 800 wejsci i tylko 9 komentarzy. ;) Wiec wy dodajecie komentarze a ja dodaje jtr nn. :)
Piszesz piekne opowiadania o ciekawej fabule, czekam na nastepne
OdpowiedzUsuńzgadzam sie w 100%
UsuńNN
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe czekam na nn
OdpowiedzUsuńO mamo świetnie dodawaj szybko następną część :)
OdpowiedzUsuńKiedy nn ??
OdpowiedzUsuńKiedy nastepne?
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać następnej :>>
OdpowiedzUsuńCzekam na nexta, genialne <3 Jaki tytuł ma 3 piosenka z twojej playlisty? ;)
OdpowiedzUsuńTak, dziękuję <3
Usuńsuper opowiadanie
OdpowiedzUsuń